niedziela, 10 maja 2009

Nareszcie, nareszcie! Skończyłam Scrapalfabet! Dumna jestem niesłychanie, bo to rzadkość dla mnie doprowadzić do końca długie projekty :-)

Z samego skrapa zadowolona nie jestem, bo zwłaszcza na tle prac pozostałych dziewczyn z Piaskownicy wygląda po prostu biednie, ale znów nie mój styl, a ciężko mi było wyobrazić sobie coś wintydżowego na czerni, z filcem, doodlaniem i ręcznymi szwami ;-)) 

 

 

 

 

 

At last, at last! I finished the Scrapalphabet project! I'm sooo proud of myself, as it is a true rarity for me to finish a long-term project.

I'm not so happy with the LO itself, especially compared to the LOs of the rest crew from Piaskownica, it looks simply poor, but again, it's not "my style", and I couldn't think of anythink vintage on a black background, with felt, doodlig and hand sewing ;-)

14:16, oliwiaen , Scrap 30x30
Link
sobota, 09 maja 2009

Chociaż pomysłów na skrapy/kartki/albumy mam setki, to czasu jak na lekarstwo . Dlatego w naprędce powstała tylko taka skromna karteczka z nowym stempelkiem :-) Spodobało mi się to "lniane" tło, więc pewnie jeszcze nie raz użyję, zwłaszcza, ze mam tego...15 metrów {lol}

 

 

I have hundreds of ideas for Los/cards/albums, but hardly any time. Therefore in the meantime I managed to make such a simple card with my newest Magnolia stamp :-) And I like the "linen" background, so I'll definitely be using that again, especially because I have 15 metres of that stuff {lol}

20:45, oliwiaen , Magnolia
Link Komentarze (5) »
czwartek, 07 maja 2009

W kolorach zgodnych z preferencjami Właścicielki, z wierszem Jej autorstwa. Treść wiersza skojarzyła mi się z czymś ulotnym, nietrwałym, zmiennym, z tęsknotą - stąd motyl, który właśnie jest czasem bezbarwny (gdy złoży skrzydła), czasem kolorowy, koliberek - mały i kruchy, i czekająca kobieta.Mam nadzieję, że Mamajudo będzie zadowolona bardziej niż ja - robiłam go wieczorem/nocą, i wtedy wydawał mi się bardziej efektowny...

 

 

 

 

 

 

The colours of the album were chosen by the Owner, and it includes her poems. This particular one brought to my mind ephemera, longing, and something temporary, changeable,delicate. That's why I put the butterfly (which, as the poem says, is sometimes colourless and sometime colourful), the hummingbird - little and fragile, and the waiting woman. 

I just hope Mamajudo would like it more than I do, I made it in the evening/at night, and then it looked more attractive to me...

14:34, oliwiaen , Albumy
Link Komentarze (1) »
środa, 06 maja 2009

W zasadzie nie powinnam jeszcze prezentować kartki, bo pewnie nie dotarła do Adresatki, ale w Piaskownicy już jest, więc żeby nie robić zamieszania, wklejam i tu.

To cardlift z mojej edycji, do której odważyłam się wybrać kartkę mojej absolutnej (obok Spinnvild) skrapowej guru - Scrapperlicious, czyli Irene Tan. Podziwiam Ją nie tylko za cudowne prace, ale i za to, że do KAŻDEJ swojej pracy robi tutorial!!! Sprawdźcie na blogu - link po prawej :-)

 

 

 

As a matter of fact, I shouldn't show the card yet, as it probably didn't reach the Adressee, but it's already presented at Piaskownica, so in order not to mess up, I put it here as well.

It'a a cardlift, my edition, to which I dared to choose a card by my absolute (together with Spinnvild) scrap-guru, Scrapperlicious, that is Irene Tan. I admire not only her gorgeous projects, but also the fact that she gives a tutorial to EACH of them!!! Truly generous! Just check out her blog - the link is on the right.

12:32, oliwiaen , Kartki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 05 maja 2009

Przed wyjazdem na (niezbyt) długi weekend nie zdążyłam wstawić scrapliftu z Piaskownicy.

Jako jedyna z drużyny nie użyłam intensywnych kolorów oryginału Elisy, co z pewnością zmniejszyło efekt, ale style był na tyle "nie-mój", że już darowałam sobie kolory ;-) LO tworzony w ostatniej chwili, z przygodami - ale jest.

 

 

 

 

 

 

I didn't manage to put the lift from Piaskownica before the (not so) long weekend.

I was the onlyone in the team who didn't use the intense colours of the original LO by Elisa.P, and that certainly diminished the effect, but the style was "not-mine" enough for me to struggle with them ;-)) Moreover, the LO was made feverishly at the last moment, and with "adventure" - but there it is.

 

Po weekendzie jestem straszliwie zmęczona, w ciągu 3 dni zrobiliśmy 1200 km, z powodu chłopaków na weselu balowalismy tylko do 1 w nocy, ale i tak warto było :-)

 

 

 

And this is how my kids were letting themselves go at the wedding :-) 

środa, 29 kwietnia 2009

Robiony całkowicie od podstaw: okładki klejone z tektury introligatorskiej, stronice z kartonu czerpanego, szyte i klejone, całość bindowana. I oczywiście wlasnoręcznie zdobiony wewnątrz. Czyli 100 % hand made :-)) Powstał w ciągu 3 dni (i nocy).

 

Okładka przód / Front cover

 

 

 

Okładka tył / Back cover

 

Wnętrze / The inside

 

 

 

 

 

 

 

 

Manufactured totally from scratch: cardboard covers glue, pages of handmade paper sewn and glued together, the whole bound with BIA. And, of course, I decorated the inside myself - that's what you call 100% hand made :-) It came into being ;-) within 3 days (and nights).

22:15, oliwiaen , Albumy
Link Komentarze (3) »
wtorek, 28 kwietnia 2009

Anita w Piaskownicy podała nowy przepis: klucz, koronka, kwiaty, bez brązów i beżów. Przepis ten wydał mi się idealny na kartkę ślubną, którą i tak musiałabym zrobić, bo ślub już w najbliższy weekend :-) Wszystkiego najlepszego Młodej Parze!

 

 

 

 

Anita at Piaskownica presented a new recipe: a key, a piece of cotton lace, flowers, no browns or beiges. And I thought the recipe was ideal for a wedding card I was going to make anyway, as the wedding is next weekend. All the best for the Bride and Groom!!

11:59, oliwiaen , Kartki
Link Komentarze (5) »
środa, 22 kwietnia 2009

No właśnie, taki jest Kubuś. I wyjątkowo mu do twarzy w kolorach zaproponowanych przez Annę-Marię na kolejne wyzwanie kolorystyczne w Piaskownicy :-))

 

 

 

 

 

 

Totally adorable - that's what Kubuś is. And doesn't he look great in the colours proposed by Anna-Maria for the next colour challenge at Piaskownica?

 

piątek, 17 kwietnia 2009

Pomysł miałam zupełnie inny, na coś zupełnie innego. Miałam zdjęcie, miałam fajny cytat, ale oczywiscie musiałam zepsuć jedyny papier pasujący na bazę - w związku z tym, w nocy, na wyzwanie Katasiaczka "Skrzydła" powstała jedynie taka bidna zakładka. Ale przynajmniej mam zakładkę, po ponad roku skrapowania :-))

 

 

 

 

The idea I had was completely different, and of somethingcompletely different. I had a photo, I had a nice quotation, but of course I had to destroy the only scrap paper that suited as the base. Therefore, at night, to meet Katasiaczek's challenge "Wings", I managed only to rig up a poor bookmark.But at least, after more than a year ofscrapping, I have my own bookmark :-))

20:31, oliwiaen , Nowe
Link Komentarze (4) »
czwartek, 16 kwietnia 2009

Costa chciała, by w jej wędrowniku znalazło się to, co nas rozwesela i sprawia radość. Moją rodością oczywiście są moje chłopaki. Powiedzeń tego dużego nie zapisuję, za to powiedzonka starszaka spisane w dwóch albumach - kilka przepisałam dla Costy, z nadzieją, że Ją również będą tak śmieszyć jak nas :-))

 

 

 

 

 

 

 

Costa wanted us to put into her round-robin those things that cheer us up and make us happy. And my joy and smile are my boys, of course :-) I don't write down jokes and funny stories my Biggest one tells, but those of my eldest son are written in two albums - and some of them I copied for Costa, hoping that they would cheer her up as well :-))

11:02, oliwiaen , Albumy
Link Komentarze (6) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Zakładki:
Bawię się
Design Team 2009
6. kontakt/zamawianie prac
Dziękuję za uznanie!